
Zapraszamy do Czarnogóry na ekscytującą wakacyjną wyprawę pełną niedostępnych gór fantastycznych widoków, błękitnych jezior i niesamowitej bałkańskiej kultury. Czarnogóra – to bałkańska perełka wciśnięta między pokręcone adriatyckie wybrzeże i skaliste, wręcz monumentalne góry. To tutaj na przestrzeni kilku kilometrów obok siebie znajdziesz najdalej na południe Europy wysunięty fiord – Kotor, piaszczystą plażę, i jeden z największych kanionów – kanion rzeki Tary (82km długości i głębokość 1300m). Czekają tu na Was piękne, widokowe drogi Parku Narodowego Durmitor, rafting na Tarze i wycieczka motorówką po rezerwacie ptaków na jeziorze Szkoderskim.
Dodatkową atrakcją jest sama forma noclegów podczas wyjazdu. Staramy się spać na dziko, w miejscach niedostępnych urzekających widokiem podczas wieczorów przy ognisku.
Dzień 1
Spotkanie na campingu w sobotę wieczorem 1.08
Spotykamy się wieczorem na campingu Grab niedaleko miejscowości Scepan Polje w Czarnogórze
Dzień 2
Odpoczywamy po długiej trasie z Polski. Chętni mogą wziąć udział w emocjonującym raftingu w kanionie rzeki Tary. Jest to jeden z największych kanionów w tej części świata (około 80km długości, 1300m głębokości). Rafting trwa około 3-3.5h i jest to świetna propozycja dla tych, którzy chcą rozprostować kości po długiej jeździe. Na campingu jest dostęp do knajpki oraz małej plaży nad rzeką.
Dzień 3
Trasa: Camp Grab – Żabljak – PN Durmitor. 90% asfalt, 10% szuter. 120km
Ruszamy w trasę. Dzisiejszego dnia będziemy poruszać się po Parku Narodowym Durmitor (UNESCO). Wpadniemy do Żabljaka, najwyżej położonego miasteczka w Czarnogórze. Tu zrobimy sobie zapasy na wieczór i ruszymy w stronę mostu Durdevica. Słynny most to jeden z symboli kanionu Tary. Ma 365 metrów długości, 170 metrów wysokości. To ten most „wysadzono” w „Komandosach z Navarony”. Ma on jeszcze inną historię, ale o tym opowiemy Wam na miejscu. Chętni wrażeń mogą się przejechać na miejscu jedną z dłuższych tyrolek. Po zwiedzaniu wracamy w kierunku Żabljaka i następnie odbijamy w samo serce gór Durmitor. Bez wątpienia jest to jeden z najważniejszych punktów wycieczki i zawsze robi wrażenie, którego nie da się opisać. Nocleg na dziko w górach.
Dzień 4
Trasa: Durmitor – Niksić – G. Orjen – Herceg Novi. 60% asfalt, 40% szuter. 180km
Przez pierwszą połowę dnia nadal zostajemy w Durmitorze poruszając się szutrowymi szlakami w otoczeniu skalistych gór. Najwyższym szczytem Durmitoru jest Bobotov Kuk, którego wysokość wynosi 2522m n.p.m. Przy Następnie asfaltową drogą udajemy się do Niksica, gdzie zatankujemy swoje pojazdy. Po tankowaniu ruszamy w góry Orjen, w które poprowadzi nas stara austro-węgierska droga. Kulminacyjnym punktem będzie wjazd na przełęcz z widokiem na morze Adriatyckie. Nocleg na campingu nad morzem.
Dzień 5
Trasa: Herceg Novi – Zatoka Kotorska – Jezioro Szkoderskie 100% asfalt. 80km
Dziś „fiordy będą nam jadły z ręki”, ale nie te norweskie a czarnogórskie. Ruszamy do zatoki Kotorskiej i do samego Kotoru. Tu mieszają się wpływy Rzymskie, Weneckie, Bizancjum. Wejdziemy do miasta aby chociaż na chwilę zgubić się w plątaninie wąskich uliczek, napić się mrożonej kawy czy zakupić pamiątki w okolicznych straganach. Następnie krętą drogą udajemy się na punkt widokowy, z którego rozciąga się panorama na całą zatokę, z tego miejsca mamy już tylko 5 minut do Njegusi, sennego miasteczka słynącego z wyrobów szynki, której oczywiście nieomieszkamy spróbować. Na nocleg zatrzymamy się na campingu nad rzeką która wpływa do jeziora Szkoderskiego.
Dzień 6
Dzień wolny
Jest to dzień przeznaczony na odpoczynek. Nie będziemy jednak bezczynnie leżeć na leżakach (no chyba że ktoś ma ochotę). Zapraszmy Was na świetną przejażdżkę łodziami motorowymi po rzece i jeziorze Szkoderskim. Jezioro Szkoderskie jest największym rezerwuarem wody pitnej w tej części bałkanów. Jest także rezerwatem, spotkać tu można pelikany i wiele endemicznych gatunków ptactwa.
Dzień 7
Trasa: Jezioro Szkoderskie – Podgorica – Góry Komovi. 60% asfalt, 40% Szuter. 80km
Opuszczamy niezwykłe miejsce jakim jest nasz camping nad jeziorem i udajemy się według mnie na jedno z najlepszych miejsc na dziki biwak w Czarnogórze. Zostawiamy z boku nieciekawą stolicę kraju i udajemy się w pobliże granicy z Albanią w góry Komovi. Tu czeka nas wspinaczka starą szutrową, lekko podmytą drogą nad jezioro Rikavacko. Nad jeziorem będziemy raczej o wczesnej porze więc rezygnujemy z lunchu gdzieś w drodze na rzecz szybszego przyjazdu nad jeziorko. Na miejscu czas na kąpiel, wspinaczkę górską a wieczorem ognisko!
Dzień 8
Ostatni dzień wyjazdu przeznaczamy na przejazd z gór Komovi do Kolasina. Rozwiązanie grupy.
Zaznaczamy że podana trasa może być modyfikowana na miejscu ze względu na warunki pogodowe, terenowe, polityczne i
Dokumenty
Odzież:
Co jeszcze warto zabrać?
Śpimy na dziko bądź campingach więc żywimy się we własnym zakresie
W trakcie naszej wycieczki pokonamy tam i z powrotem około 2600km (licząc od południowej granicy Polski)
Wjazd PN Durmitor
3 godzinna wycieczka malowniczą rzeką i jeziorem po rezerwacie dzikiego ptactwa.








Będziemy na bieżąco informować Cię o naszych nowych wyprawach.

